RSS
sobota, 28 października 2006
Myliłam się.....

Myślałam że sobie poleżę z katarem w łóżku z herbatką a tu lipa.

Obudziłam sie już przed 6 rano , co w moim przypadku jest bardzo dziwne. Mąż wstał i poszedł przed komp, wiec podreptałam za nim . W sumie nie wiem jak to wyszło ale oglądnelismy najpierw Epoke lodowcową potem Opowieści z narnii(w przerwie zjedlismy sniadanie) i jesze jeden co nazywa się Pojutrze . Filmy były spoko . Ale ostatni już tak tylko jednym okiem ogladałam gorączka zaczeła mnie męczyć i na dodatek boli mnie ucho.

Tego się obawiałąm bolące ucho to masakra , boli mnie dopiero od dwóch godzin a juz się miotam.

I własnie dlatego tu weszłam aby troche odwórcic uwage od tego ucha. A wiem że moze ostro dokuczyć , ale jak na prawdziwa optymistke przystało mam nadzieje ze przejdzie tak szybko jak się pojawiło .

Ide poleżeć ...................................Jak przezyję to się odezwe:)

13:49, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 października 2006
Wekend pod kołdrą

Wydaje mi się że wekend będzie pod znakiem kołdry książki i ewentualnie pilota.

Jestem chora, mam katar bolące gardło i chrypę. Nabawiłam sie jej dzisiaj w pracy z godziny na godzinę coraz bardziej chrypiałam .

Humor mam byle jaki . Nic mnie nie cieszy dłużej niż kilka chwil.

Może wekend będzie jednak milszy ........

15:09, migotkusia
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 października 2006
Ryczałam jak bóbr...

Ryczałam wczoraj jak bóbr, i nie tylko ja, bo wszyscy.

Oglądaliśmy film Karol papież, który pozostał człowiekiem. W sumie od momentu zamachu na papieża aż do końca filmu mieliśmy łzy w oczach. Film bardzo dobry. Gra Adamczyka wspaniała, co ciekawe im odtwarzana postać papieża była starsza tym lepiej grał. W ostatnich kilku minutach jak pokazywali papieża starego z zaawansowanym Parkinsonem miałam wrażenie, że to on sam Karol Wojtyła a nie aktor Piotr Adamczyk.  Trzeba również przyznać, iż duża rolę spełniła tu charakteryzacja.

Wszyscy na nowo przezywaliśmy jego podróże  zamach rak Parkinson i śmierć.

Jan Paweł II w tej całej swojej boleści i cierpieniu był przede wszystkim człowiekiem, który przedkładał każdego  ponad siebie. Tytuł filmu mówi sam za siebie.

Papież pozostał człowiekiem.   

12:43, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 października 2006
żeby nie było..

Żeby nie było tak optymistycznie to powiem dziś jeszcze że się chyba zaziebiłam. A dokładniej to chyba zaraziłam sie od męża którego dzielnie leczyłam przez weekend. A dzis prosze bolące gardło , chrypka , stan podgoraczkowy. Trzeba się na wieczór nafaszerować czosnkiem z mlekiem masłem miodem. Niezawodna kuracja na bolące gardło .

Dzisiaj w planach ogladanie filmu Karol papiez który pozostał człowiekiem  :)

Jak bede miała chwile to jutro napiszę o nim kilka słów.

A teraz zmykam do domku za kilka minut

KONIEC PRACY

15:12, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
Hurrra!!!

Udało się!!!! :)

Dostałam nowe zlecenie o które prosiłam . Prosiłam po to żeby wiecej zarabiać no i mam wiecej. Będę miała więcej pracy i to pracy odpowiedzialnej bo z kasą . Ale cieszę się mimo wszystko . A po z tym zdobędę doswiadczenie w pracy z kasą.:) a to tez jakis plus.

Moja Menzyzna zwana w domu mężem :) dostał podwyżkę - na razie tylko słownie myślę że podpisze dokumenty od nowego miesiąca:) I dodatkowo jego problemy z interesem sie jakby klarują i moze jeszcze wszystko będzie dobrze. Zyczę powodzenia .

I gdyby tylko nie ten popsuty grat górnolotnie zwany samochodem sie nie popsuł to już by było ok. A on po prostu stwierdził że  "pierd....i nie jadę dalej" ---> tak mniej wiecej tłumaczę odgłos wydobywający się z niego  poprzedzajacy całkowite ustanie w miejscu.

Ale nie narzekam po okresie całkowitej stagnacji powiedziałbym nawet równi pochyłej wychodzimy i wychylamy się z zza zakrętu. Może trafimy na jakiś prosty odcinek zycia bez więszych pagórków i dołów:)

A teraz oby do wypłąty...........:)

13:32, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 października 2006
Sąsiad

No i się nie wyspałam.

A wszystko przez niego , tego z dołu. O trzeciej nad ranem stwierdził sobie że miłym prezentem dla śpiących wokoło sąsiadów będzie upominek muzyczny w postaci przeboju Lady Pank puszczonego na fuul.

Od razu na równe nogi . Moj mąż tez się obudził i ten tego nie wiedziliśmy o co chodzi.

Bo w tak zwanym międzyczasie nasz "kochany " sąsiad wyłączył swój sprzęt grający. Z klącym męzem koło ucha usnełam .

No ale nie na długo jakieś kilka minut póżniej wszystko się powtórzyło od nowa ze dwie minuty głośnego  grania osłąwionej grupy i znów cisza i tak kilkakrotnie.

No szlak nas trafiał . Już miałam wstać i iść mu nastukać ale w końcu ucichło na dobre.

No ale mój biedny mąż kilka minut po czwartej wstaje do pracy więc znów się obudziłąm a pożniej jeszcze raz jak wychodził.

Przed siódmą siku mi sie zachciało i lipa ....

Zieeeeeew

Nie wyspałam się.

09:07, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 października 2006
Czarny piątek

Złapał mnie dół wielkości krateru wulkanicznego.

Jak nie wiadomo o co chodzi to zapewne chodzi o pieniądze. A mi jak wiekszości ludzi o brak pieniędzy.

Moja menczyzna stracił pracę ( a jak ją miał to i tak ogromna większość szła na jego interes który oczywiscie wpijał kase jak gabka ale korzysci zadnych " kochanie zobaczysz trzeba troche wyrzeceń i będzie spoko" , ale spoko nie jest ) i pojawiły si ę długi z miesiąca na miesiac wieksze . I co tu robić? Człowiek się denerwuje bo  całymi dniami sie kombinuje jak i z czego oddać od kogo pożyczyć aby oddać temu pierwszemu. Cierpi na bezsenność wtórną czyli w moim wypadku budze się w śroku nocy i kicha tysiac piećset myśli na godzine .

No ale jest i iskierka nadzieji .

Moja mencyzna podjął pracę i od kilku dni przestał zasilać szeregi bezrobotnych.   Ja dzisiaj napisałam do mojego szefa "M" żeby mi dał więcej pracy bo chcę zapracować , anie wciąż oddawać długi z jedej wypłaty i porzyczac do drugiej.

Marzy mi sie spokojne zycie bez ekstrawagancji . Tak aby starczało na opłaty kurczaka na niedziele chleb i mleko ......

Może wezmę na weekend urlop od tego mojego doła. Może uda się spokojnie zasnąć .

Może..........

15:16, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 października 2006
Pierwsze koty za płoty

Witajcie cześć i czołem ....

Co u mnie? Sama nie wiem od czego zacząć. Niby jest ok ale jakby mi czegos brakuje. Jakoś tak brak mi motywacji, poweru jak to sie mówi dzisiaj. Praca hm... raz lepiej raz gorzej , przeważnie przez tego "M" mojego szefa. No a ja mam dwóch szefów - bracia. Ten drugi "W" jest w miarę ok pracuje sie z nim dobrze wiadomo co wymaga jakim schematem pracuje. No ale "M" to zupełnie inna para kaloszy . Nigdy nie wiadomo jak się zachować gdyż łagodnie mówiąc jest humorzasty i wszystko jest od tego uzależnione.Już kilkakrotnie dochodziło do sytuacji w której nie mogłam po prostu mu przytakiwać i usłyszałam ze się stawiam. No masakra.Raz aż tak było nieciekawie że myslałam ze się posunie do rękoczynów.Za każdym razem po tych "akcjach" przepraszał za swoje zachowanie. No i co z tego jak żadnych wniosków na przyszłość.....

No ale zostawmy to bo zaczyna mi sie ciśnienie podnosić.

Z bardziej przyjemnych spraw to na pewno 30 rocznica ślubu moich rodziców . Było mega , giga balanga i zabawa jak na prawdziwym weselu i poprawiny też. Ledwo nogi czułam w niedziele. Jeszcze czuje się zmeczona :) Ja wziełam na siebie obsługę wszystkich gości wiec nie ma sie co dziwić ze nózki bolały jak trzeba było podgrzewac i robić kawe herbate itd.. Mimo iż zaproszonych gości było około 25 a impreza była w domku rodziców to na tańce tez się znalazło miejsce :) Na korytarzu... Tuptalismy że ho ho. Moja mama z tesciową wachlowały się własnymi bluzkami tak że w sumie wszystko było widać...:) to miał byc kankan bluzeczkowy hihihihihihihihhi Nieźle .. I nawet mieliśmy migajace światła ... Nie takie kolorowe nie. U nas w korytarzu sa zamontowane trzy włączniki światła i jedna z tańczacych par zgasiła światło a tato zapalił to ktoś inny wyłaczył a ż w końcu zabawy smiechu z tego nie było końca . Było to naprawde śmiesznie jak wszyscy udawali że nikt z nich nie gasi swiatła . a tak anprawde to chyba kazdy sie do któregos włacznika krokiem posuwisto zwrotnym zbliżał aby cyknąć :):)

No stwierdzam że na dzisiaj starczy w końcu to

"MÓJ PIERWSZY RAZ"

15:28, migotkusia
Link Dodaj komentarz »
START

No więc zaczynam . Ciekawe jak to będzie z tym moim blogowaniem. Miłość od pierwszego wejżenia? Wzajemna sympatia? Czy tylko słomiany zapał?

Któż to może wiedzieć. Zobaczymy jak to będzie. 

15:22, migotkusia
Link Komentarze (1) »